Długa bez łyżew, krótka bez

Folwark Łękuk znów. Tutaj umiejscowiony jest przepak "A" i tutaj kończy się odcinek rowerowy obu tras. Zjeżdża się krótka po rowerach z Orzysza (m.in. przez ZS w Kruklankach). KSE ON-SIGHT/Rajdkonwalii.pl Team zakończył 60-kilometrowy narto-trekking w dość słabej kondycji, ale dają radę, szybko poradzili sobie z zagadką logiczną i pocisnęli na rowerach w stronę mety. Dlaczego nie poszli na lód? Decyzja organizatorów o odwołaniu odcinka łyżwiarskiego jest bezdyskusyjna.

Zespoły z krótkiej tasują się, próbują przechytrzyć wariantami. Marek Woźniczka i Staszek Odróbka mówili, że nie mieli szczęścia przy wyborach. Wjechali nawet na jakieś "pole lodowcowe". A kto ich tam wie na tej dalekiej Północy... Najwcześniej jednak przyjechał Marcin Zdziebło z Władkiem Wachulcem. Małe to różnice, niezauważalne prawie. W czubie są Nonstopy, Navigatorzy i Team 360 Stopni.

Obudziła się ekipa Vajra, która dotąd spała (od ok. 18.00) w ruskiej bani na jeziorze. Odpoczęli i teraz idą na treko-narty. 60 km.